Strona główna • Technika motoryzacyjna • Ogólnie
  • Ogólnie
    • Przy wodopoju, czyli co w baku pływa...
    • Między autem a ziemią
    • Nie sztuka się rozpędzić...
    • Na zakręcie
    • Jak skręcać
    • Prawo do przekraczania prędkości
    • Konserwatyzm a jazda
    • Stop wariatom drogowym!
    • Wyprzedzanie
    • „Dojedź bezpiecznie do dorosłości!”
    • Lancerem na Dakar
    • Więcej tlenu
    • Pokaz mi jak siedzisz
    • Siła w czterech
    • Geometria zawieszenia
  • Impreza & Evo
  • Jak to robią inni
autotechnika_banner_2
wrc_banner

Ostatnie posty na forum

  • [S] Legacy 2.5 GT Limited '05
  • 4 lutego Ułęż z Lets Drive
  • trening -Ułęż 18 lutego- sobota
  • 28 Stycznia-sobota-NMnP trening po śniegu !
  • Moja krótka historia, czyli jak sekunda zmienia wszystko...
  • Koła 16 do STI 2008
  • (K) felgi 7'' x 17'' do STI 5x114,3
  • (S) Zawór upustowy HKS SSQV do Impreza STI
  • STI 2002 MOMO kierownica pasuje do GT MY00?
  • Sprzedam Corollę- 3 miejsce na 4Turbo Motul Cup !
  • GT zasilane LPG?
  • [S] Forester XT MY03 - można zamknąć
  • Crusar Cup - nowy cykl dla amatorów
  • zegary defi
  • Zawieszenie Forester xt 03
  • LANCER EVO IV JAPONIA
  • Demontaż zaworów...
  • Hamulce Forester 2.0 xt
  • Impreza STI
  • COLT CZT 1.5 Turbo MIVEC

Przy wodopoju, czyli co w baku pływa...

Dodano: 08-08-2009, 13:42

Powszechnie stosowane paliwo samochodowe to szeroka gama 95-cio- lub 98-mio - oktanowej benzyny. Do baku Lancera Evo czy Imprezy zalecane jest tankowanie minimum 95-oktanowego paliwa, dostępnego na każdej stacji paliw. A co można wlać do baku rajdowego „miśka” startującego w N-grupie?

Turbodoładowaną rajdówkę możemy zatankować zwykłą 98-ką, pod warunkiem zestrojenia samochodu pod takie właśnie paliwo. Aby jednak "wydusić" z silnika samochodu rajdowego jego maksymalne możliwości potrzeba czegoś więcej. I zwykła, powszechnie stosowana benzyna już nie wystarcza. Na rynku dostępne są różnego rodzaju środki poprawiające osiągi, choć ponoć ich wzrost jest niezauważalny na hamowniach. Wśród takich "wynalazków" znajdziemy też preparaty typu Octan Booster podnoszące liczbę oktanową paliwa, do którego zostają dodane. W dodatku niektóre z nich naprawdę działają ;) Te działające są niezastąpione w momentach, gdy nie ma odpowiedniej benzyny do samochodu. Gdy nie ma nigdzie pod ręką paliwa 99-oktanowego a trzeba przegonić W4turbo.pl w upalny dzień na torze to stosuje się tego typu dodatki. Są to preparaty na bazie węglowodorów aromatycznych (np. benzenu), które podbijają liczbę oktanową zwykłego paliwa. W gruncie rzeczy podobne dodatki stosują producenci paliw do wysokooktanowych benzyn typu V-Power Racing, tylko robią to w bardziej przemysłowej skali.

Niektórzy do baków swych samochodów leją paliwo lotnicze Avgas, dowiedziono jednak że mieszanka ta przy dłuższym okresie stosowania szkodzi silnikowi. Wśród kierowców spragnionych nagłego wzrostu mocy popularne jest też paliwo modelarskie na bazie nitrometanu. Jego cena oscyluje między 70-80zł, a po dolaniu go w niewielkiej ilości do zwykłego paliwa rzeczywiście osiągi samochodu znacznie się poprawiają. Mało który silnik jednak jest w stanie to wytrzymać i zwykle po kilku takich zabiegach następuje jego zniszczenie. Paliwa jak Avgas czy nitrometan wpływają destrukcyjnie na silniki, dodatkowo stosowanie ich w rajdach jest zabronione. Jedynym wyjątkiem są dragstery, w bakach których 90% paliwa, jakim są napędzane to właśnie nitrometan, z tą różnicą, że ich silniki są dostosowane do takiego rodzaju mieszanki.

Najlepszym i nieszkodliwym rozwiązaniem, aczkolwiek dość kosztownym jest stosowanie specjalnych paliw rajdowych. Wiadomo, że silnik rajdowego samochodu jest zestrojony do granic możliwości i trzeba mieć pewność, że każda kolejna partia to dokładnie taka sama mieszanka. I właśnie paliwa rajdowe nad cywilnymi mają tą wyższość, że są stabilne. A tego poza wyczynowym paliwem nie jest w stanie zapewnić nam nawet V-Power. Wysokooktanowej benzyny nie kupimy na żadnej stacji, co więcej – jeszcze kilkanaście lat temu kierowcy rajdowi musieli jeździć po to paliwo za granicę. Obecnie w Polsce najłatwiej jest kupić włoskie paliwo - Panta Racing z liczbą oktanową 102. Dlaczego najłatwiej? Gdyż wbrew pozorom dostępność paliwa rajdowego na rynku jest czasem nawet bardziej istotna niż jego jakość czy cena. Wynika to z tego, że handel paliwami jest ściśle regulowany i mało firm ma zezwolenie na handel. Dodatkowo problem jest też z samym transportem - paliwo jest przecież łatwopalne i jego przewóz jest niebezpieczny. Z tego względu paliwo rajdowe kupuje się zazwyczaj u tego dostawcy, którego ma się najbliżej. Dlatego właśnie 4turbo.pl stosuje Pantę w samochodach kierowców z zespołu: Mariusza Łosia, Marcina Czernika, Marka Nygi, Wojciecha Drewniaka i innych. Cena rajdowej Panty jest ponad trzykrotnie wyższa od ceny powszechnie dostępnych paliw na stacjach, za litr bowiem musimy zapłacić około 17 złotych. To całkiem sporo, biorąc pod uwagę, że typowy rajdowy Lancer spali od 50 do 100 litrów takiego paliwa na 100 kilometrów oesowych. Pantę i inne sportowe paliwa kupuje się w 50-litrowych beczkach, więc na jedną rundę Mistrzostw Polski trzeba się zaopatrzyć w kilka takich beczek, biorąc pod uwagę długość odcinków i dojazdówki. Oczywiście, poprawa osiągów nie jest wprost proporcjonalna do ceny. Wbrew pozorom - rajdowe paliwo nie jest dużo "mocniejsze" od powszechnie stosowanych mieszanek paliwowych. Różnica przede wszystkim polega na tym, że Panta Racing znacznie lepiej znosi warunki ekstremalne w silniku bez spalania stukowego, a to pozwala na wyższe ciśnienie doładowania i większe wyprzedzenie kąta zapłonu. To znowu powoduje większą moc i moment, ale tylko nieznacznie z tego powodu, że samochód rajdowy ma ograniczoną przez zwężkę ilość zasysanego powietrza. Pewna ilość tlenu jest uwalniana z samego paliwa rajdowego i dlatego ten zysk jest całkiem spory, choć i tak dużo mniejszy niż w silniku bez zwężki.

Innym dość popularnym paliwem lanym do baków rajdowych egzemplarzy Lancerów i Imprez jest Elf Turbo Max (101,7 oktanów) w cenie 25zł za litr, które można nabyć w siedzibie firmy TotalFinaElf w Warszawie. Elf to mieszanka destylatów i różnych dodatków uszlachetniających, które pozwalają rajdówkom na jak najlepsze rozwinięcie mocy. Od paru lat kierowcy rajdowi turbodoładowanych jednostek zachwalają sobie mocno też inny konkurencyjny produkt - ETSTR1, na którym według nich nie ma żadnych problemów z awaryjnością silników. ETS oprócz dobrej jakości ma również niższą cenę - za litr tej mieszanki zapłacimy o 3 złote mniej niż za Elf Turbo Max. Konkurencyjna dla Panty, Elfa i ETS jest dostępna na polskim rynku duńska benzyna Shell Turbo Rally, z którego korzysta Subaru Poland Rally Team. Za litr Shella trzeba zapłacić około 21 złotych.

Istnieje również w ofercie TotalFinaElf paliwo o liczbie oktanowej 114 - Elf Turbo Boost, które przy przyspieszonym kącie wyprzedzania zapłonu i podwyższonym ciśnieniu doładowania zwiększa moc bez ryzyka pojawienia się spalania detonacyjnego. Niestety, z powodu przepisów FIA, które definiują dopuszczalny przedział liczby oktanowej między 95 a 102 oraz z przyczyny zbyt dużej zawartości ołowiu w swym składzie paliwo to nie może być stosowane w rajdach.

W zwykłych, cywilnych samochodach nie ma sensu stosowanie paliwa rajdowego z prostej przyczyny: wysokooktanowa benzyna jest droga, a do tego jej efekt jest dopiero widoczny w przystosowanych do tego silnikach oraz dostrojonych do danego typu mieszanki komputerach. Cywilny samochód z benzyną rajdową w baku może nawet w ogóle nie odpalić, bo wysokooktanowe paliwo słabo się spala i wymaga większego ciepła do odparowania. Poza tym paliwa sportowe bywają żrące, przez co szkodzą układowi paliwowemu czy lakierowi. Natomiast eksperymenty z nitrometanem są zbyt ryzykowne. Dlatego najlepszym wyjściem w seryjnych samochodach jest po prostu tankowanie dobrego paliwa z pewnego źródła.

Anna Grzesik

© 4turbo.pl, Redakcja
  • Sklep
  • Firma
  • Hamownia
  • Serwis
  • Forum