Po drugim przejeździe nawierzchnię pokrywał już żywy lód, nie dziwi więc, że Marek Kwaśnik swoim rajdowym Oplem Astrą ubranym w opony z kolcami, robił najlepsze czasy.
W imprezie udział wzięło 15 załóg. Zdecydowana większość dysponowała samochodami z napędem na cztery koła. Liczebnie w tej grupie przeważały Subaru Imprezy, ale był też Suzuki Swift 4X4. Z samochodów napędzanych na jedną oś, oprócz wspomnianej, zwycięskiej Astry, były też Mini S i rajdowa Honda Civic typeR.
Próba była długa i z zamierzenia szybka. Przypominała swoją konfiguracją rozciągniętą w przestrzeni próbę KJSową. Warunki pogodowe sprawiły, że próbę pokonywało się z bardzo małą prędkością. Kierowcom najbardziej podobała się ostatnia sekwencja trasy. Prosta z dojściem do ostatniego, szerokiego zakrętu i wyjściem na pas startowy lotniska. To było jedyne miejsce gdzie była możliwość napędzenia się do prędkości większej niż spacerowa. Pozbawiony drzew i innych przeszkód teren lotniska kusił do szukania coraz to nowych „patentów” na pokonanie trasy. Często kończyło się to zwiedzaniem pleneru. Na szczęście obyło się bez większych strat w sprzęcie.
Do godziny 13 odbywały się treningi z pomiarem czasu, a po południu każdy uczestnik miał dwa przejazdy liczone do klasyfikacji. O uzyskanym miejscu decydował czas lepszego przejazdu. Trzech najszybszych kierowców zostało nagrodzonych pucharami.
Klasyfikacja generalna:
1. Marek Kwaśnik (2,50,5) Opel Astra GSI
2. Maciej Michalczuk (3,01,6) Subaru Impreza STI ‘08
3. Janek Kornecki – kierowca 4turbo.pl (3,09,2) Subaru Impreza W4 TURBO
Jagna Stankiewicz