Strona główna • Sportowa jazda samochodem • Altonen
  • Sportowa przyczepność
  • Sportowa jazda samochodem
  • Szerokiej drogi
  • Gymkhana raz jeszcze…
  • Szaleństwa Kena Blocka
  • W szkolnej ławie u mistrzów
  • Jak wygrać KJS?
  • Ze sprzęgłem czy bez?
  • Jotka i drifting po okręgu
  • Altonen
  • Wahadło
  • Porównanie gigantów
  • Systemy antypoślizgowe
  • Limuzyna na wirażu
  • Jazda zimowa
autotechnika_banner_2
wrc_banner

Ostatnie posty na forum

  • [S] Legacy 2.5 GT Limited '05
  • 4 lutego Ułęż z Lets Drive
  • trening -Ułęż 18 lutego- sobota
  • 28 Stycznia-sobota-NMnP trening po śniegu !
  • Moja krótka historia, czyli jak sekunda zmienia wszystko...
  • Koła 16 do STI 2008
  • (K) felgi 7'' x 17'' do STI 5x114,3
  • (S) Zawór upustowy HKS SSQV do Impreza STI
  • STI 2002 MOMO kierownica pasuje do GT MY00?
  • Sprzedam Corollę- 3 miejsce na 4Turbo Motul Cup !
  • GT zasilane LPG?
  • [S] Forester XT MY03 - można zamknąć
  • Crusar Cup - nowy cykl dla amatorów
  • zegary defi
  • Zawieszenie Forester xt 03
  • LANCER EVO IV JAPONIA
  • Demontaż zaworów...
  • Hamulce Forester 2.0 xt
  • Impreza STI
  • COLT CZT 1.5 Turbo MIVEC

Altonen

Dodano: 26-03-2008, 15:33

Altonen, czyli obrót samochodu o 360 stopni w czasie jazdy, to nie tylko efektowna sztuczka. Czasami to także skuteczne wyjście z poślizgu poprzez obrót, gdy nie ma już czasu ani miejsca, by wyciągnąć samochód gazem, bo kontra była spóźniona.

Bywa, że Altonen wychodzi kierowcy bez­wiednie, ale zwykle trudno jest go samodzielnie sprowokować i wykonać całkowicie prawidłowo i skutecznie. Dlaczego o tym piszę? Może zdarzyć się następująca sytuacja: jedziemy drogą i podczas omijania jakiejś przeszkody wpadamy w poślizg. Samochód obraca się, ale na nasze szczęście nie wpadamy do rowu. Stajemy w poprzek na środku drogi. Mamy niestety zga­szony silnik, bo w stresie nie wcisnęliśmy w porę sprzęgła. Nie trenujmy manewru na drodze, ale na zamkniętym placu o wymiarach minimum 400 na 60 metrów.
W takiej sytuacji motor nie chce odrazu zapalić, poza tym ponowne uruchomienie go to i tak strata kilku sekund. Jadący za nami samochód nie jest w stanie wyhamować i uderza w nas. Później kolejny. Tak powstaje karambol, często pokazywany w telewizji. Jeżeli zrozumiemy mechanizmy, które rządzą prowoko­wanym wykonaniem Altonena i wytrenujemy ten manewr, to do wypadku nie dojdzie, bo szybko i sprawnie odjedziemy z miejsca zdarzenia.

Żeby w awaryjnej sytuacji prawidłowo obrócić auto na drodze o 360 stopni, musimy nieco poćwiczyć. Nie trenujmy manewru na drodze, ale na zamkniętym placu o wymiarach minimum 400 na 60 metrów.

Altonen
Rozpędzamy samochód do 60-70 km/h i doprowadzamy do wahadła, o którym pisałem w poprzednim WRC. Przypomnę: wprowadzamy samochód w poślizg, przy czym tył ucieka nam raz w lewo, raz w prawo, a przednie koła, dzięki szybkim manewrom kierownicą, przez cały czas skierowane są na wprost, równolegle do osi jezdni. W pewnym momencie nie dajemy jednak kontry i samochód zaczyna się obracać. Załóżmy, że obraca się w lewo. Rozpatrzmy kolejno 4 fazy tego obrotu po 90 stopni:

  • I ćwiartka obrotu
    Samochód zwrócony jest przodem w lewo. Koła skręcone są w lewo. Pod koniec tej ćwiartki obrotu wciskamy sprzęgło, bo inaczej zgaśnie silnik.
  • II ćwiartka
    Przód samochodu zwrócony jest do dołu, kierownica powinna być już odkręcona mak­symalnie w prawo, a sprzęgło przez cały czas wciśnięte. W tej pozycji uzyskujemy dodatkową rotację.
  • III i IV ćwiartka
    Przód samochodu zwrócony jest w prawo. Koła szybko przekręcamy z powrotem w lewo, puszczamy sprzęgło i (jeżeli jest to konieczne) dodajemy gazu. Korygujemy kierownicą tor jaz­dy, wyprowadzając auto do jazdy na wprost

Jeżeli druga faza obrotu następuje powoli, bo nie mieliśmy dużej szybkości, to koniecznie dodajmy gazu. Jeżeli auto obraca się szybko, to pod koniec musimy dać kontrę w prawo i wy­ciągnąć się trochę gazem do jazdy na wprost, bo inaczej zaczniemy drugi obrót.

Można też świadomie doprowadzić do dru­giego obrotu, ale do tego prędkość początkowa musi być zdecydowanie większa, a nasz samo­chód musi mieć ponadprzeciętną tendencję do nadsterowności. Jeżeli chcemy, żeby na treningu Altonen wychodził nam zawsze i bez problemu, to tylne opony powinny być albo gorsze od przednich, albo dużo mocniej napompowane. I jeszcze jedno: ćwiczenie to wykonujmy na drugim lub trzecim biegu, tak samo bez względu na rodzaj napędu, jaki mamy w aucie

Piotr Wróblewski

© 4turbo.pl, Redakcja
  • Sklep
  • Firma
  • Hamownia
  • Serwis
  • Forum