W trybie nauki, odbywa się kilka spotkań instruktorów z kursantem. Nie wszystko jednego dnia, by jak najłatwiej przyswoić wiedzę. Zestaw podstawowy zajmuje od czterech do sześciu godzin - rozłożone jest to na kilka dwugodzinnych spotkań. Dzięki temu jest duże prawdopodobieństwo jazdy w różnych warunkach pogodowych. Szkoła działa cały rok, więc można pojeździć zarówno po śniegu i lodzie jak i po suchej nawierzchni.
|
Program szkoleniowy podzielony jest na kilka etapów. Najpierw przyswoić trzeba podstawy - czyli jaką zająć pozycję za kierownicą, by szybko i sprawnie manewrować samochodem, a także poznać przydatną umiejętność przy kolejnych ćwiczeniach (gdy coś pójdzie nie tak jak powinno) - hamowanie awaryjne. Po opanowaniu nad- i podsterowności przechodzi się do omijania przeszkód podczas hamowania. Nadchodzi czas na zmaganie się z pokonywaniem wiraży - jak dostosować prędkość do pokonania go, kiedy zacząć skręcać i jak ścinać zakręt. Jazda po łukach zarówno ta przydatna podczas zwykłej jazdy na co dzień, jak i ta wyczynowa podczas zawodów sportowych. Po tym, jak podstawy zostały przyswojone, przychodzi czas na naukę szybkiej jazdy - jak przy wyższych prędkościach kręcić kierownicą i operować pedałami gazu i hamulca. Wtedy można już spokojnie przejść do edukacji jazdy sportowej - szybkie pokonywanie slalomu, obroty na hamulcu ręcznym, poślizgi i hamowanie lewą nogą.
|
Jak przystało na szkołę jazdy założoną przez przedstawiciela Mitsubishi, możemy się spodziewać czekających w gotowości Lancerów EVO, ale nie tylko. Park maszyn to ich ostatnie dwie generacje: 350 konne Evo X GSR GT 350 i MR SST ze skrzynią dwusprzęgłową. Kilka dziewiątek: GT 450 - z powodu jego dużej mocy możliwy jednak tylko przejazd na prawym fotelu, jeden z dziesięciu wyprodukowanych GT 400 Extreme, dwa GT 360 - jeden w wersji N-kowej i najsłabsze z tego grona GT 340. Myliłby się ktoś, kto powiedziałby, że konkurencja nie docenia pojazdów Plejady. Podczas nauki, kursant może skorzystać z Imprezy STi Peter Solberg Edition i dwóch dwulitrowych Legacy - jednego z turbo, drugiego wolnossącego z automatem. Aby nikt nie narzekał na nadmiar mocy, w dyspozycji czeka również standardowy Lancer 1.8 do ćwiczenia hamowania i mały Colt do jazdy na trolejach. Można też oczywiście wykorzystać swój pojazd.
|
Chętni mogą podnieść swoje umiejętności prowadzenia samochodu w codziennym ruchu i podczas zmagań sportowych w miejscu dobrze znanym na mapie warszawskich szkół jazdy - na lotnisku Bemowo. Zdarzają się również spotkania w plenerze - Tor Poznań, Miedziana Góra i Słomczyn.
Więcej: www.rallyschool.pl
Konrad Cisek