Nazwa pochodzi od nazwisk trójki założycieli firmy – Daniela MUir, Toma TAyolra i Neila YAtesa. Tych oto trzech panów postanowiło stworzyć coś nowego. Czteronapędowy, turbodoładowany roadster zachowujący się dobrze na każdej nawierzchni. Jak pomyśleli tak i zrobili. W roku 2006 światło dzienne ujrzał gotowy projekt, a rok później Adrenaline Motorsport ruszyło na podbój rynku.
Zadanie, jakie postawiła sobie trójka Brytyjczyków, to zbudowanie samochodu zarówno nadającego się do szaleństw, ale wtedy kiedy trzeba, także praktycznego. Można w to zapakować walizki i komfortowo udać się zarówno w dłuższą podróż, jak i złożyć wizytę torowi wyścigowemu podczas track day’ów. Konstrukcja Murtaya’i to jednoczęściowy, kompozytowy kokpit ze stalową ramą z przodu. Do tego nadwozie roadster, którym wszędzie zwróci naszą uwagę.
Jak to bywa z kit carami, istnieje pełna dowolność, jeśli chodzi o mechanikę i wykończenie. W środku, zależnie od swoich upodobań otrzymujemy albo spartańskie wnętrze przypominające samochody wyścigowe, albo komfortowe – wykończone skórą, z nawigacją i systemem car-audio. Wybór jest na tyle szeroki, żeby każdy może spokojnie zamontować to, co jest mu niezbędne w samochodzie.
|
Najważniejszym elementem jest to, co znajduje się wewnątrz. To podzespoły samochodu, na bazie którego mechanicy w Adrenaline Motorsport budują indywidualny projekt. Rocznik 1993-2000. Pierwsza generacja Subaru Imprezy. Może to być zarówno wersja wolnossąca, 125 konna, i WRX STi. Ich zaprzyjaźniony tuner może też podkręcić silnik do 500 KM. Pełna dowolność. Swobodnie można stosować chwyty tuningowe wypracowane już w Imprezie GC. Zmiana zawieszenia, hamulców, układu wydechowego i temu podobne modyfikacje są mile widziane. W razie czego, dla leniwych, Adrenaline Motorsport załatwi części od Prodrive, Brembo, Coswortha, czy kogo jeszcze sobie zainteresowany zażyczy.
|
Co do samochodu bazy, może być zarówno dostarczony przez zamawiającego, jak i nie stoi nic na przeszkodzie, by skorzystać z parkingu producenta Murtaya’i. Końcowy efekt jest bardzo zadowalający. Krótkie nadwozie, długości niecałych czterech metrów, niska masa (900 kg z pełnym, 55 litrowym bakiem paliwa) zapowiada niezłe wrażenia. Dodając do tego jeszcze trakcję czterołapa i dźwięk boksera wkręcającego się na wyższe obroty, można być pewnym że banan z twarzy szybko nie zniknie.
|
Opcja dla niemających pojęcia o mechanice i tych, którzy sądzą, że smar nie ma leczniczego wpływu na ich dłonie, to kompletny egzemplarz. Kilka tygodni czekania i można przekręcić kluczyk w stacyjce swojego roadstera. By jednak być bardziej dumnym z siebie, można zmontować całość z przygotowanych modułów. A gdy zostanie kilka śrubek warto zadzwonić do firmy. Na pewno doradzą, gdzie je powkładać, by nie narobić sobie wstydu podczas wizyty na Nordschleife. Gdy będziemy włóczyć się godzinami poboczem i szukali swoich części.
Murtaya otrzymała w zeszłym roku homologację na starty w zawodach, wystawioną przez brytyjskie stowarzyszenie motorsportu. Bez przeszkód kierowca w takim aucie pojawia się na starcie rajdów, wyścigów i walczy o zwycięstwo wśród "typowych" rajdówek. Brak serwisu? Adrenaline Motorsport ma na składzie potrzebne części, samochody serwisowe i mechaników zdecydowanych grzebać w samochodzie klienta.
Dotychczas sprzedano nieco ponad 40 egzemplarzy roadstera na bazie Imprezy. Jeżdżą na drogach w Europie, w Ameryce Północnej i w Australii. Z kupnem w naszej części starego kontynentu jest problem, ale Adrenaline Motorsport poszukuje dealerów w Europie Centralnej. Wtedy powinno być znacznie prościej i taniej. Bo teraz za przeróbkę Subaru Imprezy na Murtay’ę trzeba wydać co najmniej 30 tysięcy funtów.
Dane techniczne:
| długość/szerokość/wysokość | 3810/1680/1240 |
| rozstaw osi | 2420 |
| masa | 900 kg |
| moc | 280 – 500 KM |
| przyspieszenie (0-100 km/h) | 2.8 - 3.9 s |
| prędkość maksymalna | ponad 240 km/h |
Konrad Cisek