Dodano: 02-08-2009, 15:36
|
|
Prawie 20 lat doświadczenia, 9 tysięcy godzin spędzonych na nauce jeden na jeden i cały czas kończone kolejne kursy, mające jeszcze ulepszyć jakość kształcenia kierowców. Don Palmer bierze pod swoją opiekę takich kierowców, którzy wiedzą, że wysoka moc samochodu to nie wszystko, by liczyć się w sportowej walce. Kursy dopasowane odpowiednio do oczekiwań "klienta" mają polepszyć jego zdolności jazdy na różnych nawierzchniach.
Całość swojej wiedzy o jeździe samochodem, Don Palmer przekazuje w trzech pakietach. Jest tu więc podstawowa część, gdzie kursant odnajduje granice przyczepności, kurs intensywny i jazda po lodzie. Zajęcia odbywają się w Wielkiej Brytanii i w śnieżnej Szwecji.
|
|
Aby dostać pieczątkę na odprawie paszportowej "granica przyczepności", należy zaliczyć kurs "Masterclass". Na wyspie w północno-zachodniej Walii znajduje się jeden z najbardziej interesujących torów wyścigowych. Anglesey Circuit posiada wielkie możliwości różnorodnego konfigurowania trasy przejazdu. A całość w bezpośrednim sąsiedztwie morza. Cel kursu: minimalizacja błędów i radość z szybkiej jazdy po torze wyścigowym. Osiągnięcie go poprzez poznanie stref zakrętów, toru jazdy ich pokonywania, sposobu zachowania się samochodu i rozpoznawanie symptomów sytuacji niebezpiecznych. Dodatkowo kursant będzie wiedział, jak ułożyć ręce na kierownicy i zmieniać biegi. Tu także swoją wiedzę przekaże Mark Hales, który mówi o sobie, że zwiedzał tory wyścigowe wszelkimi rodzajami pojazdów - od samochodów turystycznych, przez klasę NASCAR, do bolidów F1.
|
|
Dla Dona Palmera ważnym elementem jest psychika kierowcy - jest zdania, że znacząco wpływa to na zdolność unikania błędów. Zagłębia się więc w zmiany psychiki każdego z kursantów. W dwudniowych, intensywnych zmaganiach z samochodem towarzyszyć będzie maksymalnie pięciu innych kierowców, a portfel uszczupli się o prawie 2 tysiące funtów.
Brytyjska pogoda do najkorzystniejszych nie należy, ale i tak można zdecydować się na salę lekcyjną w mniej komfortowej aurze. Już nie tor wyścigowy, ale Szwecja, środek zimy, zamarznięte jeziora i zaśnieżone drogi. Paleta samochodów z przednim i tylnym napędem, oraz czterołapy. Obecnie trwają zapisy na początek 2010 roku. Koszt kursu - 2670 £, w cenie przelot samolotem, wyżywienie i zakwaterowanie.
|
|
Uczyć można się na własnym samochodzie, albo wypożyczyć coś od Dona Palmera. Wówczas do ceny kursu dojdą koszty użytkowanie - albo Lotusa Elise, albo pucharowych Porsche 911 i Ferrari 355 - od 550 £ do 3000 £. Zapisy na zajęcia z minimum dwutygodniowym wyprzedzeniem.
Więcej: www.donpalmer.co.uk
Konrad Cisek